Informacje

Rejestracja Logowanie

Kosztowne podróże służbowe

Koszty zagranicznych podróży służbowych, w których brali udział w zeszłym roku członkowie parlamentu, wyniosły ponad 64 mln koron. Jak informuje Morgunblaðið, w kwocie tej nie są wliczone zagraniczne wyjazdy ministrów, którym za podróże płacą poszczególne ministerstwa.
W 2011 roku, 40 członków parlamentu, wzięło udział w 69 zagranicznych podróżach. Najwięcej wyjazdów, było do Kopenhagi co jest związane z współpracą pomiędzy krajami, oraz do Brukseli w związku z Unią Europejską.

Jednym z najdłuższych wyjazdów, była podróż do Wietnamu, gdzie odbyło się spotkanie EFTA i do Panamy.
Pomimo tego, że koszty podróży członków parlamentu wydają się być duże, to są one znacznie niższe od tych które ponoszą ministerstwa. Same diety pracowników ministerstw w okresie od stycznia do września, z powodu służbowych wyjazdów wyniosły 1,2 mld koron.

11 Komentarzy

  • czytaj uważnie

    Przecież prezydent to nie król, zresztą nie o prezydencie i ministrach tu jest napisane. Ci niech jeżdzą ile trzeba.

    czytaj uważnie wtorek, 07, lutego 2012 13:37 Dodaj komentarz
  • aleksiej

    Skoro tak bardzo w oczy razi to widzialem ze w Romfatelagarin jest "Utsala" Kupic im po spiworze i namiocie jedynce- by nikt nie mowil ze plawia sie w lususach. Do tego kajak z Elingsena i w droge ....
    Rachunki to moze akwizytor zbierac a nie przedstawiciel Narodu. Widze to i placze ze wstydu.... jak Prezydent rozlicza sie z biletow za parkowanie na wall sreet, albo z kubka kawy ktora wypil na pokladzie Iceland Express

    aleksiej wtorek, 07, lutego 2012 08:54 Dodaj komentarz
  • Rysio

    Jak mam się wziąść jak nima pracy. Tysiące bezrobotnych myślisz że tak Rysiowi zaraz dadzo popracowac?

    Rysio poniedziałek, 06, lutego 2012 21:31 Dodaj komentarz
  • ruda

    Oj Rysio Rysio widzisz za prace byś się wziął a wiecznie narzekasz siedząc w domu że ci mało a my na ciebie musimy pracować rzygać się chce słysząc że wy co siedzicie na zasiłkach tacy biedni jesteście macie karnety na basen dary i jeszcze wam mało a co niektórzy siedzą bez ślubu i myślą że im się to upiecze i biorą kase jako samotny rodzic .Tak więc nie pisz że powinni na zasiłki to przeznaczyć a nie na wyjazdy służbowe.pozdrawiam.

    ruda poniedziałek, 06, lutego 2012 19:29 Dodaj komentarz
  • Tomasz Chrapek

    A może po prostu zamiast obsypywać ich górą pieniędzy przed wyjazdem (z której to góry sporo zostaje potem w kieszeni) wystarczyłoby zwracać koszty wyjazdów na podstawie rachunków. Niestety pewnie trzeba by zmienić protokół dyplomatyczny, aby dyplomaci i inni reprezentanci narodu lub kapitału mogli zniżyć się do tak przyziemnej czynności jak proszenie o rachunek.

    Tomasz Chrapek poniedziałek, 06, lutego 2012 15:48 Dodaj komentarz
  • Tomisław

    Zgadzam się z aleksiejem:)

    Tomisław poniedziałek, 06, lutego 2012 14:49 Dodaj komentarz
  • Kali

    Ileż reprezentatów trzeba żeby reprezentować kraj zamieszkujący 300 tysi mieszkańców. Trzeba się ekscytować, wożą się za nasze piniądze ! ! !

    Kali poniedziałek, 06, lutego 2012 14:44 Dodaj komentarz
  • Rysio

    Oj tam oj tam ruda

    Rysio poniedziałek, 06, lutego 2012 14:18 Dodaj komentarz
  • aleksiej

    Podroze sluzbowe kosztowne sa, byly i beda. Narod wybiera Swoich reprezentanyow by ich reprezentowal. Tak jest na calym swiecie, nie wiem po co sie tym eksytowac? Nie mozna przeciez nic zalatwic siedzac na kanapie przed telewizorem

    aleksiej poniedziałek, 06, lutego 2012 13:44 Dodaj komentarz
  • ruda

    Rysiu czy ty przypadkiem nie jesteś na zasiłku?

    ruda poniedziałek, 06, lutego 2012 12:53 Dodaj komentarz
  • Rysio

    Ile zasiłków można by z tego zapłacić...

    Rysio poniedziałek, 06, lutego 2012 12:23 Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Komentarze dodawane przez czytelników, służą prowadzeniu poważnej i merytorycznej dyskusji na temat zamieszczonych wiadomości oraz problemów z nimi związanych.

Dodając komentarz akceptujesz poniższy regulamin.

Regulamin dodawania komentarzy

Pola z (*) są wymagane. Kod HTML jest dozwolony.

Informacje © 2010-2012 All rights reserved.

Top Desktop version